• Wpisów:30
  • Średnio co: 49 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 10:27
  • Licznik odwiedzin:2 666 / 1539 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj malutki haul zakupowy na wakacje jako że za godzinkę zbieram się już na lotnisko i lecę do Francji Zacznijmy więc od ciuszków:



Dwie #bluzy z napisem Holly Chic (biała i czarna) firmy Evita. Cena £12 za jedną, rozmiar 12.



Spodnie dresowe Puma (czarne), zakupione w Sports Direct. Cena £20, rozmiar 8.



Jakaś tam zwykła sportowa bluza zakupiona w Aldi (kolor różowy z nadrukami), cena £12, rozmiar 10.



Mała torebeczka z Puma w rozmiarze S, cena £6, zakupiona w Sports Direct.



10 par skarpetek zakupionych w sklepie Primark, £2.50 za 5 par.

I niestety, ale na ciuszkach na dziś zakończe, bo zdjęcia z kosmetyków nie chcą mi się dodać (chyba zły format ). Następny wpisy będzie już z Niemiec. Papa!
 

 
Good morning people!

Jestem w dobrym humorze, nooo powiedzmy, bo zawsze może być lepiej! Stresuje mnie parę rzeczy w moim życiu, ale mam nadzieję, że dam sobie radę.

Postanowiłam teraz jak najbardziej otaczać się językiem angielskim - mam wykupiony ten roczny abonament do nauki angielskiego, wczoraj jeszcze zapisałam się na amerykańską stronę, gdzie pomaga się w zadaniach domowych i wzięłam się za rozwiązywanie, a poza tym jeszcze robię prawko jazdy też po angielsku. No i oczywiście w pracy też ciągle angielski używam

Zamówiłam sobie super ciuszek z Los Angeles (USA). Przyjdzie mi dopiero gdzieś tak za dwa tygodnie, ale co tam Jak już go będę miała to Wam pokażę.

Powinnam iść dzisiaj na 6 rano do pracy, ale nie miałam już siły, także lecę na 7.45. A teraz biorę się za robienie listy rzeczy, które muszę kupić przed wyjazdem na wakacje. Buziaki i do później!

 

 
Widzieliście nową piosenkę Nicki Minaj? Tekst piosenki jest po prostu masakryczny, zero szacunku do nikogo i do niczego, a sam teledysk wygląda jak porno. Skoro ta kobieta decyduje się na nagrywanie takich clipów i śpiewanie takich tekstów to musi być nieźle powalona. Łapcie clipa!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem mistrzem - udało mi się wyleczyć w 2 dni! A to dlatego, że nastawiłam się na jak najszybsze dojście do zdrowia, piłam leki i jadłam tabletki na gardło. Dzięki tej pięknej trójcy już prawie nie odczuwam skutków choroby. Jest git!

Przed chwilą wykupiłam sobie przez internet roczny abonament na naukę języka angielskiego, bo jestem załamana swoim poziomem jego znajomości! Postanowiłam, że chcę go znać lepiej od samych Anglików. Większość z nich to tłumoki i tylko kozaczą, bo znają lepiej angielski, hello - swój rodzimy język! Wielkie cwaniaki się znalazły...Dlatego teraz ja chcę ich zagiąć i mówić w taki sposób, że nawet oni nie będą znali słów przeze mnie użytych

Jak będę na wakacjach (Francja i Niemcy, już nie mogę się doczekać! Jeszcze tylko tydzień ), to zrobię sobie listę 100 rzeczy, które chcę osiągnąć i wezmę się za ich realizację już podczas pobytu

Zaglądajcie tutaj do mnie kochane, bo kocham pingera i lubię wasze komentarze, tak jak i sama lubię dodawać. A u mnie będzie tutaj coraz ciekawiej, możecie mi uwierzyć na słowo! Buuuźka!

  • awatar będę chuda, będę.: super ze wyzdrowiałaś! U mnie jest całkowita masakra z angielskim.. Z resztą z niemieckim to samo..Jestem straszna z języków.. dobry domysł ta lista.. Może odgapie :)
  • awatar Be perfect!: Fajny pomysł z tą listą!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej! Dzisiaj niestety za mną dosyć nieprzyjemny dzień - złapała mnie choroba! Także teraz leżę pod ciepłym kocykiem i kuruję się.
Dobrze, że dzisiaj miałam lekko w pracy, zajęta przez cały dzień swoimi sprawami, ale mimo wszystko nie zostałam na nadgodzinach, bo szkoda zamęczać organizm.

Dieta raz idzie raz nie, w pracy jest najlepiej, bo jem przygotowane posiłki i wszystko jest w porządku. Troszkę gorzej robi się po przyjściu do domu. Ale to dlatego, że już czuję powiew urlopu, gdzie i tak nie będę miała możliwości ważenia posiłków itp. i dopiero po urlopie będę mogła wykupić nowy plan na fitness sylwetkowy i dawać z siebie 100%

Mam nadzieję, że Wam dzień upłynął przyjemnie. Buźka!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj słyszałam, że Justin Timberlake wybiera się do Polski. To, że się wybiera akurat mało mnie obchodzi, ale jak usłyszałam, jakich rzeczy sobie zażyczył to szczerze mówiąc troszkę mnie to zdenerwowało, jak dalece ludzie na tym świecie mogą być zadufani w sobie. Mianowicie sporządzono 60 stronicową, (60!!!!) listę jego zyczeń przed wyjazdem do Polski, między innymi dwie garderoby dla szwaczek, przepiękny apartament z odpowiednią temeperaturą pokojową itp. Rzygać mi się chce jak takie rzeczy słyszę. Rozumiem, że jest gwiazdą, ale trochę skromności nie zaszkodzi!
 

 
Jem dzisiaj na śniadanie ochydny koktajl z mojej diety. Strasznie gęsta, nieokreślona smakowo papka składajaca się z:

- jogurtu naturalnego
- serka twarogowego
- jabłka
- banana
- otrębów
- płatków migdałów

Da się zjeść, ale nie zachwyca Zaraz będę lecieć na siłkę na Body Combat. A Wy jak tam?

  • awatar Medicus: Właśnie w przepisie było mleko, ale ja mleka nie używam, bo jest niezdrowe. Rozrobiłam sobie jogurt naturlany z wodą ;)
  • awatar locus: Fajny blog. Musisz pisać częściej!
  • awatar make*yourself*proud: Za gęsty pewnie wyszedł. Polecam zmiksować banana ze szklanką mleka i 3 łyżki płatków owsianych. Sycące i pyszne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!

Dzisiaj wstąpiła we mnie złość Mam dzień odskoczni od diety i chciałam sobie zjeść obiad w restauracji. Weszłam do mojej ulubionej, patrzę - cała pełna ludzi. Zdenerwowana i zrezygnowana wyszłam, nie wiedząc gdzie indziej pójść. Później przypomniało mi się, że w mieście serwują pyszne ziemniaki nadziewane różnościami. Wzięłam sobie średniego ziemniaka nadziewanego chili con carne. Okazało się to tak ostre, że nie byłam w stanie tego zjeść i wszystko wylądowało w śmietniku. I wiecie jak to wszystko się skoczyło? W końcu w domu zjadłam....parówki. Heh, i taki to dzień luzów

Ale patrzcie co kupiłam! Pięknego kolczyka do pępka, wygląda tak:



Fajniutki jest, prawda?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
♥siódmy dzień diety♥

Pierwszy posiłek:
- sałatka z tuńczyka i pieczywo razowe (tuńczyk w wodzie, oliwa z oliwek, sałata, cebula, papryka czerwona, chleb żytni razowy)

Drugi posiłek:
- makaron razowy z serkiem i migdałami (makaron razowy, migdały, serek wiejski)

Trzeci posiłek:
- łupacz z makaronem (makaron razowy, papryka czerwona, oliwa z oliwek, łupacz)

Czwarty posiłek:
- makaron razowy z serkiem i migdałami (makaron razowy, migdały, serek wiejski)

Piąty posiłek:
- twaróg z tuńczykiem na ostro (serek wiejski, tuńczyk w wodzie, cebula, jogurt naturalny, oliwa z oliwek)

♥drugi dzień ćwiczeń♥
- 1h Body Combat

Dzisiaj na Body Combat był niezły wycisk, myślałam, że mięśnie nóg mi odlecą A ogólnie dzień nawet spoko. Byłam na solarium, kupiłam sobie fajną bluzkę i legginsy, poćwiczyłam, także czuję się świeżo Jutro idę jeszcze do pracy do godziny 12 i wreszcie weekend!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I 13 może być dobrym dniem, a ja nawet powiedziałabym, że bardzo dobrym Jak dobrze pójdzie to dostanę pracę w solarium!
A najlepsze jest to, że stało się to wszystko całkowicie przypadkiem. Poszłam sobie dzisiaj na 10 minutek na solarkę i dziewczyna do mnie mówi czy czasem nie chciałabym pracować tam, bo szukają aktualnie jednej dziewczyny na pełen etat. No to ja odpowiedziałam czemu nie! No bo czemu nie!? Dziewczyna już napisała do swojej managerki, a ona poprosiła, żebym jej maila wysłała. I mail już posłany! Co prawda stawka tam nie będzie nie wiadomo jaka, ale po kilku miesiącach mi ją podniosą. Jak mi się uda to będzie jeden wielki git!

♥piąty dzień z dietą sfd♥

Pierwszy posiłek:
- jajecznica i papryka (trzy jajka, papryka, oliwa z oliwek, sól)

Drugi posiłek:
- makaron razowy z serkiem i migdałami (makaron razowy, płatki migdałów, serek wiejski)

Trzeci posiłek:
- spaghetti z tuńzykiem w sosie pomidorowym (makaron razowy, tuńczyk w wodzie, pomidorki koktajlowe, koncentrat pomidorowy, oliwa z oliwek)

Czwarty posiłek:
- makaron razowy z serkiem i migdałami (makaron razowy, płatki migdałów, serek wiejski)

Piąty posiłek:
- jajecznica z papryką (dwa jajka, papryka, sól, plasterek sera żółtego)

Jutro znowu idę do pracy na 6, szalona

 

 
No, idę dzisiaj do pracy na 7.45. I bardzo dobrze zrobiłam, bo wreszcie się wyspałam i czuję się szczęśliwa i pełna energii!!! Udanego dnia wszystkim!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
O tyle jeszcze ze mną dobrze, że dwie godziny poużalałam się nad sobą, a potem wzięłam się za siebie - prysznic, zmywanie naczyń, zrobienie prania i przygotowanie jedzenia na jutro do pracy
Powinnam iść jutro na 6 rano (czyli w zasadzie jak zwykle), ale nie wiem czy nie udam sobie, że zaspałam i przyjdę na 7.45. Jestem jakaś padnięta i przydałby mi się dłuższy sen rano. Zobaczymy jak to będzie

No to nic, teraz bilans dzisiejszego dnia (mało ciekawy, ale czasu już się nie cofnie, ważne, żeby dalej było tylko lepiej)

♥czwarty dzień z dietą sfd♥

Pierwszy posiłek:
- jajecznica i papryka czerwona (trzy jajka, papryka, oliwa z oliwek)

Drugi posiłek:
- gotowane jajko, kawałki papryki, oliwa z oliwek, migdały

Trzeci posiłek:
- ziemniaki, ser mozzarella, oliwa z oliwek

Czwarty posiłek:
- gotowane jajko, kawałki papryki, oliwa z oliwek, migdały

Piąty posiłek: (i tu się zaczęło )
- plasterek sera żółtego i szynki
- serek wiejski, banan
- kilka ciastek, kilka żelków, dwa karmelki

Staram się myśleć pozytywnie, ale czasami nie wychodzi... Nie zawsze mam siłę do walki i lubię wtedy napisać tu to co czuję

 

 
Jestem jedną wielką jebaną dupą!!!!!
Wpierdoliłam kilka ciastek i jeszcze dowaliłam kilkoma żelkami i dwoma karmelkami, które pewnie miały milion kalorii...

Mam już siebie dość, nic mi ostatnio nie idzie, za dużo na głowie, za dużo stresu. Ciągle myślę o tym co powinnam zrobić, czego nie powinnam, a czego nie zrobiłam. Rzygam tym wszystkim, jestem dupa! ;/

A jeszcze do tego wszystkiego boli mie ząb...mam dość siebie...

Mam parszywą twarz, okropnie grube uda na ktorych porobiły mi się rozstępy od chudnięcia i grubnięcia, grubą dupę i do tego tak małe cycki, że nawet sobie żadnego stanika kupić nie mogę, żeby pasował.... Boooooże, dlaczego?!

  • awatar Pink Sugar: spokojnie:) kazda z nas ma czasem chwile slabosci i zje pol kilo slodyczy...ja np wypije wszystkie zapasy alkoholu w domu :P ale od tego mamy nastepny dzien, by sie poprawic. takze do boju!
  • awatar Być Chuda: mam identycznie nienawidzę siebie i tego jak wyglądam też mam takie chwile że nawpiepszam się wszystkiego a potem żałuje
  • awatar make*yourself*proud: Raz lepiej, raz gorzej. Nie poddawaj się. Są rzeczy nad którymi można popracować, są i takie, z którymi trzeba nauczyć się żyć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Super, poszłam spać o 23, a o 3 w nocy obudziłam się i pospane
Nawet chyba nie będę miała się kiedy po pracy przespać, a dziś mam gym day i strasznie dużo ćwiczeń do zrobienia...

Mam nadzieję, że będziecie mieć udany dzień! Oby było pozytywnie!

  • awatar Folari: Ja poprzedniej nocy zasnęłam dopiero o czwartej, tak więc wiem co czujesz. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
♥trzeci dzień z dietą sfd♥

Pierwszy posiłek:
- kanapka razowa z jajkiem i szynką (chleb żytni razowy, szynka, papryka czerwona, ogórek kanapkowy, jajko)
- pistacje

Drugi posiłek:
- dwa małe jabłka
- pistacje

Trzeci posiłek:
- fasola z pieczarkami (fasola, pieczarka, pomidory, papryka czerwona, oliwa z oliwek)
- pistacje

Czwarty posiłek:
- dwa małe jabłka
- pistacje

Piąty posiłek:
- gotowane kawałki kurczaka bez skóry, warzywa, ziemniaki

No i tak oto przeżyłam kolejny dzień diety Mam już przygotowane całe jedzenie na jutro i wiem, że będzie ciężko, bo przez pół dnia muszę jeść szpinak, a za bardzo za nim nie przepadam, błeee

W pracy spoko, co prawda robiłam 12h, ale dziś poniedziałek to można. A jutro znów na 6,taaa....

Ogólnie to już się tak późno zrobiło, że jeszcze trochę poogarniam i będę musiała iść spać uggghhh

A, i byłam dziś na solarium, już mam dosyć ładny kolor skóry Miłego wieczorku wszystkim!

 

 
Jak dzisiaj rano zobaczyłam swój brzuch to stwierdziłam, że będzię warto poświęcić się dla tej diety - zero napompowania i dobre samopoczucie Mam tylko nadzieję, że nie będę w pracy głodna

  • awatar Yurushiko: 4-5 małych posiłków dziennie, a schudniesz i głodna nie będziesz. Regularność posiłków też bardzo dużo daje ;) Dziękuję za słowa wsparcia ;) Powodzenia ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Oooj, już czuję, że trudno będzie utrzymać tą dietę Dosyć dużo czasu zajmuje przygotowywanie posiłków, a poza tym trzeba mieć bardzo silną wolę, żeby trzymać się ułożonego planu. Mam nadzieję, że dam radę

♥drugi dzień z dietą sfd♥

Pierwszy posiłek:
- makaron razowy z serkiem i migdałami (makaron razowy, płatki migdałów, serek wiejski)

Drugi posiłek:
- spaghetti z tuńczykiem w sosie pomidorowym (makaron razowy, tuńczyk na wodzie, pomidorki koktajlowe, cebula, koncentrat pomidorowy, oliwa z oliwek)

Trzeci posiłek:
- makaron razowy z serkiem i migadłami (makaron razowy, płatki migdałów, serek wiejski)

Czwarty posiłek:
- makaron z piersią z kurczaka i szpinakiem (gotowane mięso z kurczaka bez skóry, makaron razowy, szpinak, oliwa z oliwek, jogurt naturalny)

♥pierwszy dzień ćwiczeń z sfd♥

- 5 serii pompek (9, 11, 7, 6, 11)
- 6 serii brzuszków (20, 26, 26, 17, 19, 30)
- 5 serii przysiadów z 20kg sztangą (19, 20, 17, 14, 25)
- prostowanie podudzi siedząc na maszynie - 20kg, 3 serie po 15 powtórzeń
- martwy ciąg o prostych nogach - 20kg, 4 serie - 20, 15, 15 i 12 powtórzeń
- wyciskanie sztangielek na ławce poziomej - 10kg, 3 serie - 15, 12 i 12 powtórzeń
- arnoldki - 6kg - 3 serie po 8 powtórzeń

Właśnie kończę jeść mój ostatni posiłek na dziś. Szpinak jak dla mnie jest ochydny, czuję się jakbym żuła trawę! No ale cóż, jak chce się fajnie wyglądać to wymaga to poświęceń!

Pouczę się teraz jeszcze na prawo jazdy. Szkoda, że jutro znowu trzeba wstawać o 4.30

 

 
Kurwa, u mnie tak leje na dworze, że to jedna wielka masakra. Miałam sobie wczoraj kupić parasolkę, ale oczywiście zapomniałam i teraz ani wyjść na siłownię, ani kupić produktów do mojej diety... Na razie ćwiczę teraz w domu, ale wyjść i tak trzeba, tylko pytanie jak?!

 

 
Jestem wielka Wykupiłam na stronie sdf.pl na próbę ułożony specjalnie dla mnie plan treningowy i dietę na miesiąc. Plan przysłano mi dzisiaj popołudniu, więc dietę zaczęłam dziś od połowy dnia. Podoba mi się, także po przyjeździe z urlopu na pewno wykupię cały pakiet na kolejne pół roku i myślę, że teraz będę miała prawdziwe efekty w ćwiczeniach i jedzeniu!

Oczywiście wszystkie składniki są wyliczone w gramach i ważę je na wadze, ale jako, że za dietę się płaci i nie mogę wszystkiego udostępniać w internecie, napiszę tylko co jadłam, bez podawania ilości, w jakich dany posiłek spożyłam.

♥pierwszy dzień z dietą sfd♥

Pierwszy posiłek: (jeszcze przed rozpoczęciem diety)
- płatki z suszoną żurawiną, pestkami dyni, suszonym jabłkiem i truskawką plus suszona żurawina, jogurt pitny

Drugi posilek: (jeszcze przed dietą)
- gotowane warzywa (marchewka, groszek, kukurydza), kawałki gotowanego kurczaka

Trzeci posiłek: (tu zaczęłam dietę)
- spaghetti z cukinią i makaronem razowym z sosem bolońskim (cukinia, cebula, przecier pomidorowy, papryka zielona, kawałki gotowanego kurczaka, makaron razowy, oliwa z oliwek)

Czwarty posiłek:
- twaróg z tuńczykiem na ostro (ser twarogowy półtłusty, tuńczyk w wodzie, cebula, jogurt naturalny, oliwa z oliwek)

Ogólnie to przy robieniu posiłku ma się wrażenie, że tego jedzenia z dużo nie ma, ale po zjedzeniu człowiek czuje się nieźle pełny W ogóle to powinnam zjeść dzisiaj jeszcze jeden posiłek więcej, ale kurczę jak się położyłam o 18 'na chwilę' spać, tak obudziłam się o 22 i dopiero teraz wszystko ogarniam

A jutro wyruszam na zakupy po składniki do mojej diety. Trochę kasy będzie na to szło no ale cóż. Chcę wyglądać zajebiście, czuć się zajebiście i być zajebista

Na razie moja dieta jest nastawiona na zrobienie wysportowanej sylwetki, ale po wakacjach zmienię to na fitness sylwetkowy i wtedy dopiero będzie jazda

 

 
Chcę wrócić do czasów, w których przez pół roku nie jadłam słodyczy, pięknie ćwiczyłam i cieszyłam się fajnym ciałkiem! Żałuję, że w ogóle w pewnym momencie sobie odpuściłam, teraz trudno do wszystkiego wrócić ehhh Ale postaram się teraz, bo co mi pozostaje?!

Takie ciałko by się przydało:
  • awatar Gość: powodzenia
  • awatar marida011: Ćwiczę z tobą. <3 Zapraszam: https://www.facebook.com/pages/Zakocha%C5%84ce/525950927470108 oraz do strony internetowej: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts a także: https://www.facebook.com/pages/Dzia%C5%82aj-Reaguj-Czuj/216868435147058 Zapraszam na blogi: http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/ http://moja-lektura.blogspot.com/
  • awatar Dążąc do prfekcji: na pewno nie jest z toba tak żle ! ;) ja nie jem już 8 miechów słodyczy i pinger mi w tym pomaga polecam ci obejżenie ZDROWIE NA WIDELCU w polsat cafe leci <3 to tez mi pomaga a przedewszystkim uwierz w siebie ! ;) zapraszam do mnie xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dwa ostatnie dni to była jakaś jedna wielka masakra, robienie po 12 godzin, wracanie do domu i zero mocy na cokolwiek. Nawet tutaj nie zaglądnęłam, bo w ogóle siły nie miałam

Ale dzisiaj luzik wreszcie, 7h pracy i do domku!

A w ogóle to jestem ciota, i z dietą i z ćwiczeniami...

 

 
Jakaś w tym tygodniu padnięta jestem, nawet nie mam siły nadgodzin robić. Dzisiaj w pracy było fajnie, bo dostałam 20 ludzi, których ogarniałam, więc w zasadzie robiłam co mi się podobało. Tylko fakt faktem, że już o godzienie 12 padałam na pyszczek, bo ciągle latałam i załatwiałam różne sprawy.... No ale cóż.... Jeszcze udało mi się ugrać, że idę jutro na 6 rano, porąbana jestem, haha!

Dzisiaj nałapałam parę komplementów w pracy, milusio
No i tak to, jutro wstawiam dalej wszystkie swoje bilanse, bo już dziś do tego weny nie mam. Jeszcze sobie poprzeglądam kilka blogów i lecę spać. Udanego wieczoru!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj w pracy załapałam lekkiego smutasa przez moją koleżankę...Powiedziała, że nie widać po mnie, że wykonuję tyle ćwiczeń siłowych, miała na myśli, że nie widać po moich mięśniach. I przez to zacisnę zęby i będę ćwiczyła jeszcze intensywniej i jeszcze bardziej będę pilnowała swojej diety.

Ale jest też pozytyw dotyczący dzisiejszego dnia w pracy Udało mi się wyrwać od polskiej team leaderki, z którą pracowałam przez ostatni tydzień. Prostą wymówkę zastosowałam i wróciłam do Anglików. A sprawa jeszcze lepsza, że główny team leader przydzielił mi osobną pracę i jutro dostaję 15 ludzi i rządzę sobie nimi sama Tylko minus taki, że przez to szykuje mi się praca po 12 godzin, bo muszę ich pilnować, ah... No ale, zawsze kasa przed wakacjami wpadnie

W ogóle to coraz bardziej chcę się odciąć od wszystkich Polaków... Dzisiaj mój chłopak powiedział mi, że ma namiary na polskiego instruktora nauki jazdy, to mi się od razu ciśnienie podniosło i tylko mu powiedziałam, że nie mam zamiaru z żadnym Polakiem jeździć, że chcę Anglika i sama sobie poradzę bez jego pomocy. Trochę mnie wtedy poniosło, a jemu musiało się przykro zrobić, bo chciał pomóc, ale cóż... Wkurwia mnie po prostu to, że Polacy zachowują się tutaj jak w jakimś obozie, najchętniej chodziliby tylko do polskich sklepów,jedli w polskich restauracjach, pracowali z Polakami i spotykali się z Polakami. Pojebane i to grubo!!!

  • awatar Dążąc do prfekcji: ja tez tak mam z koleżankami :( ale nie przejmuje się bo o ne nic nie robia tylko by komentowały ! :( ruszyły by tyłek xd
  • awatar Jasmine69: Głupi komentarz koleżanki i już się zmotywowałaś. Gratuluję wytrzymałości i systematyczności :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
♥szósty dzień diety♥ (dzień wczorajszy)

Pierwszy posiłek:
- miska ryżu z warzywami (marchewka, brokuł, groszek, kukurydza)

Drugi posiłek:
- makaron carbonara, pół bułki czonskowej, kilka frytek

Trzeci posiłek:
- lód na patyku

Czwarty posiłek:
- sałatka (ser feta, kawałki gotowanego kurczaka, ogórek, pomidor, sałata, grzanki, jogurt naturalny)
- dwa kinder i milky way

Płyny:
- około 1l wody

3xkreatyna rano
3xBCAA przed treningiem i 3xBCAA po treningu

♥piąty dzień ćwiczeń♥

40 minut ćwiczeń siłowych:
- pompki: serie po 8,9,7,7 i 10 pompek
- brzuszki: serie po 19,25,24,18,19 i 30 brzuszków
- przysiady z 20kg sztangą: serie po 17,19,15,14 i 30 przysiadów
- siady ze skrętem tułowia: 4 serie x 20
- wyciskanie francuskie (na triceps): 4 serie x 8

No i tak to W ogóle to ja jestem mistrz, he he. Pracuję dopiero 1.5 miesiąca w mojej robocie, a główny team leader już mówił, że jestem bardzo ogarnięta, że bardzo dobrze pracuję i jak trzeba to mogę zarządzać ludźmi, robić roboty papierkowe itp. i że u niego zawsze prace będę miała.
A w piątek pod koniec pracy było zebranie i mówił, że w poniedziałek większość z nas nie przyjdzie do pracy, bo nie ma roboty i tylko niektórych ludzi weźmie. I kto jest w tej grupie, która idzie do pracy? Oczywiście ja!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
♥piąty dzień diety♥ (dzień wczorajszy)

Pierwszy posiłek:
- ryż z jabłkami

Drugi posiłek:
- bagietka z serem, szynką, pomidorem, ogórkiem i sałatą

Trzeci posiłek:
- gałka świeżo robionych lodów włoskich w rożku

Czwarty posiłek:
- sałatka (ser mozzarella, kawałki gotowanego kurczaka, grzanki, ogórek, pomidor, sałata)

Płyny:
- około 1l wody

3xkreatyna rano

Wczoraj jakoś słabo poszło mi z jedzeniem, nie miałam na nic ochoty. Kupiłam sobie dwie pary spodni jeansowych i jedne krótkie spodenki jeansowe z różowymi szelkami Plus do tego eyeliner w żelu i tusz do rzęs, a oto one:

Rimmel Scandaleyes - 24h waterproof gel eyeliner



Ten eyeliner muszę przyznać, że jest bardzo fajny, i chociaż jestem początkująca w robieniu kresek to dobrze one mi nim wychodzą I ogólnie dobrze się wszystko trzyma

Va Va Voom - waterproof volume mascara



A maskara to mnie akurat nie zachwyciła ;/ Nie daje rzęsom ładnej obiętości i słabo ją widać. No ale cóż...
 

 
♥trzeci dzień diety♥

Pierwszy posiłek:
- porcja warzyw, kawałki gotowanego kurczaka, wafel ziemniaczany

Drugi posiłek:
- 150g borówek amerykańskich, 10 malin, płatki (z suszoną żurawiną, kawałkami suszonego jabłka, kawałkami suszonych truskawek, pestkami dyni)

Trzeci posiłek:
- porcja warzyw, kawałki gotowanego kurczaka, wafel ziemniaczany

Czwarty posiłek:
- ryż z marchewką, groszkiem i kukurydzą, kwałki mięsa i sos curry

Piąty posiłek:
- sałatka (ser mozzarella, sałata zielona, ogórek zielony, pomidor koktajlowy, kawałki gotowanego kurczaka, jogurt naturalny, grzanki)

Płyny:
- około 1.5l wody

♥trzeci dzień ćwiczeń♥

- 50 minut ćwiczeń siłowych
- 15 minut interwałów na rowerku
- 10 minut stepper

3xkreatyna rano
3xBCAA przed treningiem i 3xBCAA po treningu

Dzisiejszy bilans mi się podoba Ludzie u mnie w pracy dziwią się, że po takim zapierdolu mam jeszcze moc iść na siłownię. A ja mimo, że padam na pyszczek to po ćwiczeniach czuję się sto razy lepiej!

'Be perfect!' - odpiszę na Twoje zapytanie jutro, bo teraz już mam malusio czasu...

Dobrej nocki, buźka!

 

 
♥drugi dzień diety♥

Pierwszy posiłek:
- makaron, ogórek, pomidor, ser mozzarella, jogurt naturalny

Drugi posiłek:
- ryż z sosem jabłkowym; płatki z suszoną żurawiną, pestkami dyni, suszonym jabłkiem, suszonymi truskawkami, garść borówek amerykańskich

Trzeci posiłek:
- makaron, kawałki gotowanego kurczaka, warzywa (marchewka, brokuł, kukurydza), dwa wafle ziemniaczane

Czwarty posiłek:
- garść borówek amerykańskich

Piąty posiłek:
- pół wrapa z sałatą i kurczakiem
- 10 krakersów z chili
- dwie babki
- jeden Kinder

Płyny:
- ponad 1l wody (wiem, że nadal to za mało...)

♥drugi dzień ćwiczeń♥

Dzisiaj powinien być dzień przerwy, ale ponieważ skończyłam wcześniej pracę i załapałam się na trening mojego chłopaka (wreszcie zaczął ćwiczyć, cud miód! ) to minimalnie poćwiczyłam:

- 5 serii x 6 podciągnięć na drążku

3xkreatyna rano
------------------------------------------------

Dzisiaj jestem mało z wszystkiego zadowolona. Przeczytałam 100 stron książki ,,Pięć lat kacetu'' i w sumie na tym się skończyło. Za bardzo zmęczona jestem po pracy.... Ale zaraz pouczę się jeszcze troszkę na prawo jazdy. Dobrze, że jutro wreszcie mam na 7.45 do pracy!

  • awatar Be perfect!: Mam pewne pytanie,a mianowicie ja też chciałabym nauczyć podciągać się na drążku,ale nie mam pojęcia jak się za to zabrać.Drążek wisi w domu i tylko się kurzy.Dałabyś mi kilka rad?Jak Ty zaczynałaś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
♥pierwszy dzień diety♥

Pierwszy posiłek:
- makaron, kasza, sos, kawałek mięsa, papryka, ogórek kiszony

Drugi posiłek:
- 4 chrupkie kromki z szynka i żółtym serem
- 6 dużych truskawek

Trzeci posiłek:
- makaron z sosem, szpinak, kawałki kurczaka i bekonu, cebula

Czwarty posiłek:
- 150g borówek amerykańskich

Piąty posiłek:
- warzywa (brokuł, marchewka, kukurydza), gotowane mięso z kurczaka, wafel ziemniaczany

Szósty posiłek:
- dwa placki z tortilli z szynką i żółtym serem
- jeden krakers z chili

Płyny:
- 1l wody (wiem, że powinno być więcej! )

♥pierwszy dzień ćwiczeń♥

- 40 minut ćwiczeń siłowych
- 20 minut bieżnia (10km/h, 3.4km, spalonych 240kcal)

3xkreatyna rano
3xBCAA przed treningiem i 3xBCAA po treningu

Dzisiaj bardzo udany dzień Udany bo:
- poszłam na siłownię, pomimo, że pracowałam dziś 12h
- wybrałam się na solarium
- przyszła wreszcie moja książka ,,Pięć lat kacetu''
- jadłam zdrowo i pożywnie

Pora lecieć spać, bo padam, a jutro znowu na 6!!!!! Dobrej nocy

 

 
Dobry wieczór!

Biorę się wreszcie za siebie... Pozostał miesiąc do wyjazdu na wakacje - Francja i Niemcy Trzeba ładnie wyglądać i dobrze się czuć! Także od jutra restrykcyjna dieta i porządne ćwiczenia!

Przygotowuję się także teraz do prawa jazdy, szkoda tylko, że kosztuje tu one tysiąc funtów ;/ Kupa kasy jak dla mnie, no ale jakoś dam radę Dzisiaj się porządnie pouczyłam także jest git.

Trzymajcie za mnie kciuki, postaram się codziennie dodawać post, na ile pozwolą mi siły po pracy. Dobrej nocy!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›